Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
12 postów 89 komentarzy

RZECZY NOWE

Lesław Andrzej Wilk - Bezpartyjny scenarzysta. "Bóg nie stworzył ubóstwa. To my je stworzyliśmy, ponieważ nie potrafimy się z sobą dzielić" - Matka Teresa. www.rzeczynowe.pl

TYLKO PRAWDA JEST CIEKAWA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Człowiek jest przede wszystkim istotą, która szuka prawdy, usiłuje nią żyć i pogłębiać ją w dialogu, który obejmuje dawne i przyszłe pokolenia - fragment encykliki JPII pt. „Encyklika Centesimus Annus” rozdział - Ku „rzeczom nowym” naszych czasów.

 

  Konferencja blogerów

według koncepcji Andrzeja Madeja

TYLKO PRAWDA JEST CIEKAWA

Akademia Ignatianum, Kraków, ul. Kopernika 26,

6 czerwca 2013, godziny 10:00 do 14:00.

 

Lesław Andrzej Wilk

treść wystąpienia

 EDUKACJA DLA PRACY W GOSPODARCE OPARTEJ NA WIEDZY

 

PRZEWIDYWANA ZMIANA MODELU EDUKACJI I ZWIĄZANA Z TYM EWOLUCJA POJĘCIA PRACY JAKO RÓWNOLEGŁE WARUNKI ROZWOJU CYWILIZACYJNEGO ŚWIATA

 

Motto: DOBRO? A JAK TO CZYNICIE? - czyli - korzystajmy z wiedzy pozostawionej nam przez Wielkiego Polaka - Błogosławionego Jana Pawła II.

 

Z racji ograniczonego z założenia czasu pragnę przedstawić a bardziej zestawić bloki pojęciowe mające wypełnić zadanie postawione w tytule. Nasza otaczająca nas rzeczywistość powodująca potrzebę poszukiwania prawdy i chęć wyjścia z mroku pozwala nam znaleźć odpowiedź na najbardziej nurtujące pytania. Najogólniej mówiąc podstawowe pytanie to jest pytanie o to: kim jest człowiek?

Odpowiedź znajdziemy w nauce płynącej z Lublina, z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Źródłem powinna stać się lubelska szkoła filozoficzna i jej wielkie osiągnięcia w szukaniu odpowiedzi na zadane wcześniej pytanie: KIM JEST CZŁOWIEK?

 

Dwie pomnikowe postaci Karola Wojtyły i Mieczysława Alberta Krąpca pokazały ludziom, że tak ulotna materia, jak nauka filozofii może i musi być oparta na stałych i niezmiennych parametrach po to, aby dla innych nauk stanowić trwały fundament - w skrócie mówiąc - prawda, dobro i piękno w kulturze stanowionej przez człowieka w obszarze nauki, techniki, sztuki i gospodarki. Ten filozoficzny fundament przygotowany i wypielęgnowany przez wymienionych wyżej filozofów, ale też i osoby inne z nimi współpracujące daje wskazanie, że również nauka (każda) musi być oparta o stałe podstawy i założenia.

Niestety, to co obecnie dzieje się w świecie jest odwrotnością takich założeń. Wnioski możemy już sami wyciągać, bo jesteśmy otoczeni przykładami mówiącymi nam o zasadności takiej obserwacji.

Stwierdzenie powyższe prowadzi do wniosku, że nie uda się uzdrowić państwa i gospodarki bazując na wciąż zmieniających się wskaźnikach, danych, założeniach i prawach np. podatkowych. W celu uzdrowienia należy szukać elementów, które mogą zostać uznane za stałe i tworzyć fundament. Źródłem nie tylko polskiej nowej ekonomii ale też i nowej polskiej edukacji powinna stać się lubelska szkoła filozoficzna i jej wielkie osiągnięcia w szukaniu odpowiedzi na pytanie: KIM JEST CZŁOWIEK?

 

Opracowano na podstawie hasła opublikowanego w „Powszechnej Encyklopedii Filozofii” wydanej przez Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu autorstwa Zofii J. Zdybickiej

Karol Wojtyła (Błogosławiony Jan Paweł II) – filozof, teolog, poeta, humanista. W ramach lubelskiej szkoły filozoficznej twórca personalistycznej antropologii i etyki.

Twórczość filozoficzna Wojtyły zmierzała do odpowiedzi na pytanie, kim jest człowiek, jak działa i w jaki sposób powinien urzeczywistniać swoje ludzkie powołanie. Wojtyła dążył do integralnego ujęcia i zrozumienia rzeczywistości człowieka w całej jej złożoności, bogactwie i oryginalności. Sformułował antropologię jako filozofię osoby oraz związaną z nią etykę (filozofię moralności). Dążył do połączenia przedmiotowego ujęcia człowieka z ujęciem świadomościowym, podmiotowym. Człowiek może doświadczać siebie, swego wnętrza, dzięki refleksji towarzyszącej każdemu działaniu (czynowi). Refleksyjna analiza ludzkiego działania, doświadczenie rozumiejące, prowadzi do odkrycia podmiotu – sprawcy działania i tego, kto przeżywa swoją podmiotowość – a więc do odkrycia osoby. Jego antropologia, a następnie etyka są integralnym ujęciem istniejącej realnie rzeczywistości człowieka, który działając moralnie, realizuje realne dobro. Jest integralnym ujęciem prawdy o człowieku.

Punktem wyjścia antropologii filozoficznej Wojtyły, zawartej przede wszystkim w pracy „Osoba i czyn” jest całościowe doświadczenie człowieka, zwłaszcza doświadczenie wewnętrzne, którego bezpośrednim przedmiotem jest specyficznie ludzkie wydarzenie: człowiek działa, czyli spełnia czyn świadomy i wolny (czyn moralny). Swoją antropologię Wojtyła określił jako „studium czynu, który ujawnia osobę: studium osoby przez czyn”. Osobową naturę człowieka ujętego doświadczalnie w aspekcie czynu wyrażają: świadomość (samoświadomość), wolność (samostanowienie), rys społeczny (uczestnictwo).

„W czynach zawiera się sprawczość, sprawczość uwydatnia konkretne >>ja<< jako świadomą siebie przyczynę działania. I to jest właśnie osoba”

Natura unaocznia się wyłącznie w uczynnieniach podmiotu. Byt osobowy jako ten, który istnieje, posiada zatem naturę i działa w syntezie ze swoją ludzką naturą. Naturę rozumiał Wojtyła jako podstawową właściwość podmiotu działającego (istotę), czyli „całe człowieczeństwo” ujęte dynamicznie, jako podstawę całego dynamizmu właściwego człowiekowi. Człowieczeństwo, natura ludzka wyposażone jest takimi właściwościami, które pozwalają konkretnemu człowiekowi być osobą: bytować i działać jako osoba.

Wraz ze sprawczością, wolność stanowi nie tylko o czynie, ale też o dobru lub złu moralnym, czyli o stawaniu się człowieka dobrym lub złym. Wolność jako samostanowienie stanowi korzeń moralności – centralnego wymiaru życia ludzkiego.

Wojtyła analizuje społeczny rys osoby i jej uczestnictwo. Formułowana teoria uczestnictwa wskazuje, jak pogodzić w działaniu wspólnie z innymi dobro wspólnoty z dobrem indywidualnym człowieka. Współdziałając z innymi, człowiek działa jako osoba i spełniając czyn, urzeczywistnia siebie. Czyn wspólnotowy ma więc wartość personalistyczną a osoba angażuje swój cały potencjał osobowy w jego realizację (postawa solidarności).

 

Opracowano na podstawie hasła opublikowanego w „Powszechnej Encyklopedii Filozofii” wydanej przez Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu autorstwa Zofii J. Zdybickiej

 

„OSOBA I CZYN” - KARDYNAŁA KAROLA WOJTYŁY

jest dziełem, w którym znajdują się rozdziały mówiące o potencjale osoby ludzkiej i stosunku natury do jej potencjału. Natura jako człowieczeństwo stanowi niejako tło zrozumienia struktury "człowiek działa". Potencjalność podmiotu "człowiek" stwierdzamy wraz z jego dynamizmem wynikającym z wewnątrz.

Mamy więc dwie warstwy strukturalne zarówno dynamizmu jak i potencjalności. Jedna to warstwa somatyczno-wegetatywna, druga to warstwa psycho-emotywna.

Różnica pomiędzy tymi dwiema postaciami dynamizmu, a zarazem dwiema warstwami potencjalności człowieka, uwydatnia się między innymi przez to, że jedna z nich posiada charakter uświadomiony a druga nie.

Akty sfery emotywnej tzn. ta postać dynamizmu człowieka, której podstawą i źródłem w podmiocie jest potencjalność psycho-emotywna, znajdują wyraźne odzwierciedlenie w świadomości. Posiadają swój - jeśli tak można powiedzieć - margines świadomościowy oraz przebiegają w podmiocie jako mniej lub bardziej wyraziste przeżycia. Można utrzymywać nie tylko, że są one uświadamiane, ale także, że świadomość musi je odzwierciedlić i wprowadzić jako przeżycie w wewnętrzny profil podmiotowości człowieka.

Ciągła relacja podświadomości i świadomości ukazuje nam człowieka jako istotę poddaną od wewnątrz czasowi, istotę, która posiada własną wewnętrzną historię.

Dodajmy, że przeprowadzanie treści stłumionych w podświadomości na teren świadomości, a zwłaszcza rzetelna ich obiektywizacja, jest jednym z ważnych zadań wychowania i moralności.

Świadomości zawdzięczamy to, że człowiek, byt podmiotowy, przeżywa siebie jako podmiot, i w ten sposób bytuje w pełni podmiotowo.

 

Wszystko co zostało wyjaśnione powyżej tłumaczy dlaczego edukacja musi mieć wymiar personalny – personalistyczny. Obecna edukacja taką nie jest. Uzyskanie wymiaru personalistycznego pokazuje myślową drogę do przebycia w perspektywie zapewne wielu lat, drogę, którą należy zacząć pokonywać robiąc pierwszy krok. Myślę o dniu dzisiejszym.

 

Tak rozumiana edukacja nie może mieć charakteru urzędowego narzucanego przez Państwo, musi opierać się o podstawową komórkę życia społecznego jaką jest rodzina, musi być oparta o współpracę z rodzicami, którzy najlepiej znają ucznia, jego zdolności, potrzeby, zarazem możliwości również te związane z zadawaniem pytań. Pytania zadawane przez ucznia określają jego potrzebę czynu jakim jest edukacja, wynikając z potencjału osobowego ucznia stają się zgodne z jego ukształtowaniem naturalnym, z jego potrzebą świadomościowego budowania obrazu człowieczeństwa. Tak rozumiana edukacja będzie mieć charakter osobowy dopasowany do naturalnych potrzeb ucznia i będzie te potrzeby we właściwy sposób rozwijać, prowadząc do pogłębiania jego cech indywidualnych, pokazując, że każdy człowiek jest inny. Ta różnorodność jest cechą gatunku ludzkiego i określa jego bogactwo, bogactwo różnic, bogactwo skomplikowania a więc bogactwo konstrukcji świata jako dzieła Bożego.

 

Tak ukierunkowane myślenie pokazuje, że wzrost populacji jest celowym mechanizmem natury i służy rozwojowi cywilizacyjnemu świata.

 

„Wzrost populacji jest głównym dobrem gatunku HOMO SAPIENS, który jest częścią przyrody, a działający w jego obrębie popęd seksualny zapewnia egzystencję tego gatunku, jego istnienie. Istnienie jednakże jest pierwszym i podstawowym dobrem każdego bytu. Istnienie gatunku HOMO SAPIENS jest pierwszym, podstawowym dobrem tego gatunku. Wszystkie inne dobra wypływają z tego podstawowego. O tyle tylko mogę działać, o ile jestem. O tyle tylko możliwe są różnorodne dzieła człowieka, wytwory jego geniuszu, owoce jego świętości, o ile ten człowiek, ten geniusz, ten święty, istnieje. Aby być, musiał zaistnieć. Naturalna droga do zaistnienia człowieka prowadzi poprzez popęd seksualny. Możemy wprawdzie myśleć i mówić, że popęd seksualny jest to swoista siła przyrody, ale nie możemy myśleć i mówić, ze posiada on znaczenie czysto przyrodnicze. To nieprawda. Popęd seksualny posiada znaczenie egzystencjalne, jest bowiem ściśle związany z istnieniem człowieka, z istnieniem gatunku HOMO SAPIENS, a nie jest związany tylko z fizjologią czy nawet z psycho-fizjologią człowieka, którą zajmują się nauki przyrodnicze. Istnienie natomiast nie stanowi właściwego i współmiernego przedmiotu żadnej nauki przyrodniczej. Każda z nich zakłada istnienie jako konkretny fakt zawarty już w przedmiocie, który bada. Samo natomiast istnienie jest przedmiotem filozofii, która jedna zajmuje się problemem istnienia jako takiego. Przeto też i pełny pogląd na popęd seksualny, który jest najściślej związany z istnieniem gatunku HOMO SAPIENS i posiada – jak powiedziano – charakter egzystencjalny, a nie tylko „przyrodniczy”, należy do filozofii……. Jakkolwiek więc popęd jest do dyspozycji człowieka i może być przezeń używany, to jednakże nigdy w oderwaniu od miłości osoby czy też – tym bardziej – wbrew niej”. (Cytowany fragment pochodzi z dzieła Karola Wojtyły pt. „Miłość i odpowiedzialność)

 

Miejscem właściwej edukacji, miejscem z którego wywodzi się potrzeba edukacji jest rodzina przepełniona miłością osób. To miłość scala prawdziwie każdą rodzinę. Miłość powoduje, że w rodzinie pojawia się troska, a z troski praca i w jej wyniku pieniądz. Wszystko to działa równocześnie i równorzędnie.

 

Można stwierdzić, że potencjał osoby ludzkiej, rozwijany przez właściwą edukację, jest skarbem narodowym, o który należy zabiegać i pieczołowicie pielęgnować. Wymaga troski zarówno z kierunku rodziny, niejako oddolnie, jak też odgórnie, ze strony Państwa.

 

Wykazaliśmy potrzebę personalistycznego podejścia do edukacji opartego o strukturę rodzinną społeczeństwa. Edukacja zdobyta przez każdego obywatela służy jego pracy. Można wyciągnąć z tego daleko idący wniosek, że zarówno edukacja jak i praca muszą być traktowane personalistycznie.

 

Praca w sensie społecznym jest wykonywana przez człowieka przy zaangażowaniu całego jego potencjału osobowego w czasie jej wykonywania.

Należy też rozważyć pracę jako składową funkcji procesu tworzenia dobra społecznego i indywidualnego.

 

Jan Paweł II stworzył encyklikę o pracy ludzkiej (z okazji 90. rocznicy encykliki Rerum Novarum) o nazwie: „ENCYKLIKA LABOREM EXERCENS”, z której warto zacytować sam początek, wskazujący na możliwość lub przewidywaną potrzebę ewolucji pojęcia pracy:

„Z PRACY swojej ma człowiek pożywać chleb codzienny (por. Ps 128 [127], 2; por. także Rdz 3, 17 nn.; Prz 10, 22; Wj 1, 8-14; Jr 22, 13) i poprzez pracę ma się przyczyniać do ciągłego rozwoju nauki i techniki, a zwłaszcza do nieustannego podnoszenia poziomu kulturalnego i moralnego społeczeństwa, w którym żyje jako członek braterskiej wspólnoty; praca zaś oznacza każdą działalność, jaką człowiek spełnia, bez względu na jej charakter i okoliczności, to znaczy każdą działalność człowieka, którą za pracę uznać można i uznać należy pośród całego bogactwa czynności, do jakich jest zdolny i dysponowany poprzez samą swoją naturę, poprzez samo człowieczeństwo”.

 

Możliwym staje się stwierdzenie, że edukacja personalistyczna oparta o pytania daje w efekcie pracę opartą o odpowiedzi. Nauka i praca oparte są o potencjał osoby ludzkiej a zatem z tej wartości wynikać też powinno tworzenie narzędzia służącego człowiekowi, a mianowicie pieniądza. Pieniądz pojawiający się tam gdzie wykonywana jest praca rozumiany może być tylko i wyłącznie jako uprzedmiotowienie pracy, służyć ma człowiekowi do prowadzenia rozliczeń za wykonywaną pracę.

 

W takim rozwoju myślenia można jako jego efekt przedstawić nowy paradygmat ekonomii opierający się o personalistyczną edukację i personalistycznie rozumianą pracę. A oto on:

 

NOWY PARADYGMAT EKONOMII - DOBRO CZŁOWIEKA.

PIENIĄDZ OPARTY O PRACĘ I POTENCJAŁ OSOBY LUDZKIEJ.

ŚWIAT BEZ LICHWY I WOJNY - WYPEŁNIONY MIŁOŚCIĄ.

 

Ewangeliczne stwierdzenie: „po owocach ich poznacie” (Mt 7,16) oznacza, że słusznie wykonywana praca tworząca dobro zarówno indywidualne jak i wspólne oparta o międzyludzką solidarność, daje efekt korzystny dla wszystkich ludzi, pozwala też oddzielić dobro od zła. Można w tym zakresie znaczenia dobra jako społecznego tworzywa określić akceptowane przez ogół elementy wynikające z mądrościowego podejścia do wykorzystania pracy w tworzeniu dobra.

 

Ogólnie należy stwierdzić, że potencjał ludzki społeczeństwa (będący sumą potencjału osobowego wszystkich obywateli) rośnie poprzez jego osiągnięcia demograficzne, zawodowe, naukowe, gospodarcze, artystyczne, sportowe i inne, społecznie twórcze, przynoszące efekt dobra człowieka. Potencjał ludzki jednostki rośnie poprzez jej zaangażowanie w życie społeczne i w życie państwowe (nagrody i odznaczenia za zasługi dla państwa i za pełnienie funkcji z wyboru innych obywateli, za udział w głosowaniach, referendach, wolontariacie itp.)

 

Na zakończenie pragnę przypomnieć fragment encykliki Jana Pawła II pt. „Encyklika Centesimus Annus” i rozdział - Ku „rzeczom nowym” naszych czasów.

 

„Autentyczna demokracja możliwa jest tylko w Państwie prawnym i w oparciu o poprawną koncepcję osoby ludzkiej…

…Osoba ludzka żyje i „podmiotowość społeczeństwa” wzrasta wtedy, kiedy wiele różnych relacji wzajemnie się ze sobą splata. Często jednostka dusi się dziś pomiędzy dwoma biegunami: Państwem i rynkiem. Niekiedy wydaje się, jakoby istniała ona jedynie jako wytwórca i nabywca towarów, czy też jako przedmiot administracji państwowej i zapomina się, że ani rynek, ani Państwo nie są celem międzyludzkiego współżycia, bowiem ono samo w sobie posiada szczególną wartość, której Państwo i rynek mają służyć. Człowiek jest przede wszystkim istotą, która szuka prawdy, usiłuje nią żyć i pogłębiać ją w dialogu, który obejmuje dawne i przyszłe pokolenia”

 

                                                         KONIEC.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Prawda wokół nas
    Jak żałośnie, w perspektywie potrzeby wprowadzenia do szkół nowej misji: ciekawości prawdy, wyglądają działania naszego Sejmu wobec prawdy ludobójstwa na wschodnich Kresach Rzeczpospolitej.

    Myślę, że członkowie Platformy Obywatelskiej, stanowiący o Polskim udziale w Międzynarodówce Kłamstwa, nie zdają sobie sprawy z wielości wymiarów ich szkodnictwa.
  • Autor
    Jest kilka miejsc mogących budzić wątpliwości.
    Np. „Autentyczna demokracja możliwa jest tylko w Państwie prawnym i w oparciu o poprawną koncepcję osoby ludzkiej…"

    Co do zdania - zgoda.
    Tyle, że nie ma jednoznacznej "koncepcji osoby ludzkiej".
    nawet w tekście - są to tylko opisy, gdzie pełnej wiedzy brak. Dlatego - nie jest to dla mnie jednoznaczne.
  • Autentyczna demokracja możliwa
    „Autentyczna demokracja możliwa jest tylko w Państwie prawnym i w oparciu o poprawną koncepcję osoby ludzkiej, jako podmiotu. Oczywiście Pan K. Wojtas w C P nie przewiduje upodmiotowienia Polaków. Zwierzęta mogą się miłować, a przedmioty czasem pasują do siebie:)
  • @goodness 22:27:06
    Skąd ta insynuacja?
    Jeśli - to moje wątpliwości mogą dotyczyć rozumienia podmiotowości, bo to zostało określano w sposób dla mnie nie do końca precyzyjny.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:41:57
    Dookreślać poprawną koncepcję? Człowiek jest podmiotem. Kropka. I tworzy podmiot społeczeństwo. Zwierzaki tworzą stada, ławice, hordy, sfory w celu przetrwania gatunku, kopulują się i ciągle polują. Autor nie podnosi przystosowanie człowieka do ekstremistycznych warunków.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:48:15
    Jest jednoznaczna koncepcja osoby ludzkiej. Polega ona na tym, że osoba ludzka jest niejednoznaczna, zróżnicowana i osoba do osoby jest niepodobna i różniąca się tak wieloma cechami, czy być może szczegółami, że nie jesteśmy w stanie tego w tym momencie rozwoju cywilizacji rozpoznać i dlatego pozostawiamy to Bogu. Wiele wydaje mi się jest przed Panem jeszcze pracy, ażeby swoje teorie słuszne w zalążku rozwinąć i przedstawić jako pełny produkt myślowy. Obiecuje Pan wiele jeszcze odcinków swojej myślowej pracy więc będę czekał i z przyjemnością zgadzał się ze słusznymi spostrzeżeniami.
    Koncepcja osoby ludzkiej istnieje, podejrzewam, że jest ona Panu nieznana. Odpowiedź na pytanie "Kim jest człowiek?" nie jest mojego autorstwa, więc w powyższym tekście wskazuję gdzie można ją znaleźć. Znalezienie nie oznacza wcale łatwej drogi i życzę Panu aby zdecydował się Pan taką drogę przebyć. Pozdrawiam serdecznie.
  • @Lesław Andrzej Wilk 00:43:51
    Cieszy rzeczowe podejście.
    Mam nadzieję, że na NE będą pojawiać się merytoryczne rozważania tyczące takich i podobnej wagi kwestii.

    Tu.
    Jest, jak Pan napisał. Koncepcja JPII jest pewnym krokiem naprzód, ale nie obejmuje całości.
    U siebie, też wychodząc z podmiotowości , chcę wskazać na inne aspekty.
    Tymczasem podejście goodness jest fundamentalistyczne; skoro JPII to napisał - koniec, kropka. Nie wolno o tym dyskutować i mieć wątpliwości.

    Benedykt XVI, jeszcze w 1993 roku stwierdził, że objawienie nie jest zakończone, a JPII - aby zwracać uwagę na znaki czasu.

    Czyli zmiany mogą być.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:18:32
    Zmiany zachodzą i muszą zachodzić. Osobiście jestem optymistą, uważam, że błędne kierunki wydarzeń, błędne w stosunku do odpowiedzi na pytanie "kim jest człowiek", muszą się wydarzać po to aby dochodzić do prawdy poprzez wydarzenia a nie przez zapisaną teorię. Przywiązujemy się stosunkowo łatwo do tego co jest i zmian nie lubimy, chyba, że zgodne są z naszym dotychczasowym sposobem myślenia, nawet jeżeli jest on błędny. Nie wierzę w możliwość realizacji NWO jako odgórnie narzuconej narodom sytuacji, natomiast wierzę w Nowy Porządek jako sumę suwerenności poszczególnych narodów. Taki porządek wychodzi od środka osoby ludzkiej, z jej prawdziwej natury i da efekt właściwy dla ogółu. Błędem jest też zauważalna dążność Niemiec do dominacji nad innymi i może przynieść nieoczekiwanie opłakane skutki nadawcom tego zachowania.
    Kto jest naszym bliźnim? Każdy człowiek na świecie. Mamy go traktować jak siebie samego.
    Musimy dodawać Rzeczy Nowe do naszego obecnego życia i w ten sposób je poprawiać, realizując jedyną słuszną teorię polityki polegającą na poprawie bytu obywateli. Unikajmy błędu antropologicznego.
    Musimy zauważać, że rewolucja już się zaczęła i polega na nowym podejściu do pieniądza w świecie. Pieniądz przestanie być własnością prywatną i zacznie coraz bardziej się uspołeczniać jako własność obywateli nim posługujących się. Zacznie być w pełni narzędziem posłusznym człowiekowi a nie instrumentem przemocy utwierdzającym tę przemoc w skali świata. Wierzę w słuszność cytowanego powyżej nowego paradygmatu ekonomii i jego praktyczną wykonalność. Podziwiam Pana upór w promowaniu CP i jestem tej promocji jak najbardziej przychylny bo dyskusji nigdy za dużo, dobrze że są. Pozdrawiam serdecznie.
  • @Lesław Andrzej Wilk 00:43:51
    Moje podejście jest tylko fundamentalne i nic innego nie podnoszę w Internecie, jak ostrzeżenia o tragicznych błędach w fundamencie demokracji. Tak jak Pan napisał przyzwyczajenia ludzi w harmonii zróżnicowania, podobnie leniwie są silniejsze niż nowa aktywność i zmiana na lepsze. Wojtas kombinuje następną Cyfrową Pustkę, lub Cyfrową Pułapkę, której nikt nie jest w stanie obliczyć. Istniejące w C P dobre chęci autora, mają wartość = 0. Najwyższy czas zacząć mówić o fizycznych nieodwracalnych błędach i fizycznych nieodwracalnych krzywdach, które nie muszą trwać bez końca.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:18:32
    Za manipulację moją wypowiedzią dedykuję Panu przewodni wiersz Jana Brzechwy, jako hymn CP.
    „Tymczasem podejście goodness jest fundamentalistyczne; skoro JPII to napisał - koniec, kropka. Nie wolno o tym dyskutować i mieć wątpliwości.” Nigdy nie pisałem, że nie wolno dyskutować o fundamentalnym znaczeniu człowieka na Ziemi, lecz w obronie człowieka piszę w internecie o Polskiej Demokracji Kwantowej.
    Jan Brzechwa „Pająk i Muchy”
    Pająk na stare lata był ślepy i głuchy, Nie mogąc tedy złapać ani jednej muchy, Z anten swej pajęczyny obwieścił orędzie, Że zmienił się i odtąd much zjadać nie będzie, Że pragnąłby swe życie wypełnić czymś wzniosłem I zająć się, jak inni, uczciwym rzemiosłem, A więc po prostu szewstwem. Zaś na dowód skruchy Postanowił za darmo obuć wszystkie muchy. Niech śmiało przybywają i młode, i stare, A on, szewskim zwyczajem, zdejmie każdą miarę! Muchy, słysząc o takiej poprawie pająka, Przyleciały i jęły pchać się do ogonka. Podstawiają więc nóżki i wesoło brzęczą, A pająk je okręca swą nitką pajęczą, Niby mierzy dokładnie, gdzie stopa, gdzie pięta, A tymczasem wciąż mocniej głupie muchy pęta. Muchy patrzą i widzą, że wpadły w pułapkę, Pająk zaś, który dawno miał już na nie chrapkę, Pogłaskał się po brzuchu i zjadł obiad suty. Odtąd mówi się u nas: "Uszyć komuś buty."
  • @goodness 12:57:31
    Jan Brzechwa - dobry obserwator, oparł wiersz o życie. Kto nam Polakom buty szyje? Czy tylko jeden? Pan Wojtas nie jest ani muchą, ani pająkiem, podejrzewam, że bliżej mu do Jana Brzechwy.
    Niewłaściwe słowa i niewłaściwe poglądy nie zmieniają tego, że fizyczny świat dalej istnieje i funkcjonuje. Problem dotyczy ludzi, którzy mają problem z poznaniem jego funkcjonowania. Chcemy mieć towarzyszy w rozpoznawaniu świata i nie chcemy być w tym samotni. Konfrontujemy swoje widzenie świata z innymi bo nigdy nie jesteśmy pewni swojej racji. Świat materialny, widzialny rozpoznajemy i możemy się go nauczyć, a co z niewidzialnym, podejmujemy odważne decyzje co do tego czy jest czy też go nie ma. Stąd wywodzi się ateizm, będący początkiem popełniania błędu antropologicznego. Każdy ma wybór, ale musi też ponieść jego konsekwencje, bo one są namacalne. Nauka patrzy coraz bardziej łaskawym okiem na świat niewidzialny. Czy w świecie niewidzialnym można "uszyć komuś buty"?
  • @Lesław Andrzej Wilk 13:26:46
    Czy w świecie niewidzialnym można "uszyć komuś buty"?...........
    Teraz w świecie niewidzialnym działają już mikroprocesory wielobitowe i uszycie butów, czy niewidzialnych szat, dla wytypowanego człowieka jest realne, jak dawanie Banów w Internecie……. Pan Wojtas prowadzi drogą, bez szacunku dla fundamentalnej równowagi w ślepą ulicę, z której wyjścia niema. Działania takie gwarantują zniewolenia całych społeczeństw i grup społecznych. Czyli w świecie widzialnym można uszyć komuś niewidzianą niewolę?
  • @Autor
    Cytat:
    "Można stwierdzić, że potencjał osoby ludzkiej, rozwijany przez właściwą edukację, jest skarbem narodowym, o który należy zabiegać i pieczołowicie pielęgnować. Wymaga troski zarówno z kierunku rodziny, niejako oddolnie, jak też odgórnie, ze strony Państwa." - Fantastyczne.

    Cały tekst co najmniej na 6 gwiazdek!

    pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY